Nowa Dęba walczy o swoją porodówkę

Nadzwyczajna sesja w cieniu kontrowersyjnej decyzji

Wczoraj w Samorządowym Ośrodku Kultury w Nowej Dębie odbyła się 31. nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej poświęcona planom likwidacji Oddziałów Ginekologiczno-Położniczego i Neonatologicznego w związku z zamiarem przekazania Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie Ministerstwu Obrony Narodowej.

Plany likwidacji oddziałów i przejęcia szpitala przez wojsko

Sesji przewodniczyła Beata Kosior (Przewodnicząca Rady), a w posiedzeniu wzięli udział wszyscy radni Rady Miejskiej Nowej Dęby oraz wicestarosta tarnobrzeski Wojciech Śmiech, członek Zarządu Powiatu Marek Zięba i radny powiatowy Tomasz Zieliński. Obecni byli także: Wiesław Ordon (burmistrz Nowej Dęby), Marek Kopeć (wiceburmistrz), dr Marek Gronkowski (dyrektor szpitala), pracownice oddziałów planowanych do likwidacji. Zabrakło pozostałych radnych powiatowych pochodzących z terenu gminy Nowa Dęba, zabrakło pozostałych członków zarządu powiatu na czele ze starostą. Trudno się oprzeć wrażeniu, że temat stał się dla pozostałych niewygodny i mało ważny. Zadziwiający też jest brak jawności dyskusji na ten temat, które rada powiatu prowadziła po oficjalnym zakończeniu obrad – jak to miało miejsce 27 marca 2026 r.

Nieobecni decydenci i pytania bez odpowiedzi

Wręcz przeciwnie dla mieszkańców – na sali zebrało się wielu mieszkańców oburzonych wizją likwidacji wspomnianych oddziałów naszego szpitala. Aczkolwiek z uwagi na mocne nagłośnienie sprawy w mediach spodziewaliśmy się większego zaangażowania mieszkańców.

W tak ważnej dla mieszkańców i bulwersującej sprawie w sesji nie wziął udziału żaden z lokalnych posłów, ograniczając się jedynie do pisemnych apeli do starosty. Owszem odbyło się pod szpitalem w Nowej Dębie kilka konferencji prasowych niektórych podkarpackich posłów, jednak szkoda, że ich nie było na sesji, co z pewnością podniosło by wagę głosu mieszkańców.

Poza tym w opinii mieszkańców to parlamentarzyści są odpowiedzialni za tworzenie przepisów prawa i ich naprawę.

Finansowe argumenty kontra społeczne potrzeby

Na wstępie wicestarosta Wojciech Śmiech przedstawił plany powiatu odnośnie szpitala prezentując liczne tabele, akcentując szczególnie kwestię finansową, czyli straty jakie przynosi funkcjonowanie oddziału szpitalowi jako całości i powiatowi jako zarządcy szpitala. Z wypowiedzi starosty dowiedzieliśmy się, że decyzja praktycznie już zapadła nie tylko o likwidacji wspomnianych oddziałów, ale także o przekazaniu szpitala w Nowej Dębie Ministerstwu Obrony Narodowej jako szpitala wojskowego.

Burzliwy przebieg sesji i ostre wystąpienia radnych

W pierwszej części sesji głos zabierali radni Rady Miejskiej. Tomasz Dziemianko odczytał list interwencyjny do starosty od posła PiS Zbigniewa Chmielowca.

Personel w niepewności – co dalej z pracownikami?

Personel likwidowanych oddziałów do dziś nie wie co będzie dalej, jakie perspektywy mają na przyszłość. Za nieco ponad miesiąc oddziały mają zostać zlikwidowane, a personel nie ma wiedzy o dalszych swoich losach zawodowych.

„Porodówka”, która przyciąga pacjentki z całego regionu

Wiele krytycznych uwag padło pod adresem planujących likwidację z ust radnych. Bardzo emocjonalne i merytoryczne było wystąpienie radnej Barbary Jaskot. Podobnie kobiet (mieszkanek Nowej Dęby) – pacjentek oddziału ginekologiczno-położniczego. Wszyscy wypowiadający się podkreślali jak ważna jest „porodówka” w Nowej Dębie, jak ogromnie ceniona jest w całym województwie. To w Nowej Dębie chcą rodzić kobiety z innych miejscowości i powiatów. Na 327 porodów w Nowej Dębie ok. 40 dotyczyło mieszkanek naszej gminy, ok. 70 naszego powiatu, reszta spoza naszego powiatu. Dodajmy, że wsparcie ze strony gminy dotyczy mieszkanek naszej gminy, a więc gminy i powiaty: Stalowa Wola, Pysznica, Nisko i okolice, powinny również się dorzucić jeśli im zależy na najmłodszych mieszkańcach.

Statystyki porodów, a realia małych szpitali

Zarządzający służbą zdrowia ustalili, że liczba 400 porodów rocznie stanowi absolutne minimum do istnienia oddziałów ginekologiczno-położniczych. U nas jest niewiele mniejsza jak w Szpitalu w Tarnobrzegu, który jest Szpitalem Wojewódzkim i też nie osiąga 400 porodów. Dziś mówi się już nawet o 1000 porodów rocznie co wydaje się realne wyłącznie w dużych miastach.

Szpitalem zarządza powiat

Burmistrz Wiesław Ordon w swoim wystąpieniu podkreślił, że z uwagi na to, że szpital jest powiatowy to gmina Nowa Dęba nie ma nad nim władzy. Może wspomagać (i to od lat czyni) drobnym w stosunku do potrzeb wsparciem jako jedyna gmina, która co roku wspiera szpital mimo iż jest to szpital powiatowy i korzystają z niego inne gminy również spoza powiatu.

Jednogłośny apel do rządu i władz powiatu

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Joanna Serafin odczytała apel Rady Miejskiej do Prezesa Rady Ministrów RP oraz Zarządu i Rady Powiatu Tarnobrzeskiego w sprawie odstąpienia od zamiaru likwidacji Oddziału Ginekologiczno-Położniczego oraz Oddziału Neonatologicznego Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie. Apel poddano głosowaniu. Rada przyjęła go jednogłośnie.

Mieszkanki bronią oddziału i jego personelu

Wśród zabierających głos były mieszkanki, chwalące oddział i jego personel, które nie wyobrażają sobie porodów gdzie indziej. Praktycznie wszyscy zabierający głos odnosili się bardzo krytycznie do planów likwidacji oddziałów. Natomiast lek. med. Ewa Gronkowska zwróciła uwagę, że szpital to nie tylko położnictwo, gdzie jest tylko kilka łóżek, a wszystkich łóżek w szpitalu jest ponad 200.

Propozycje wsparcia i współfinansowania szpitala

Padła również propozycja burmistrzów wygłoszona przez burmistrza Wiesława Ordona, jednocześnie deklaracja, że gmina przeznaczy 347.000 złotych na wsparcie dla szpitala z pieniędzy przeznaczonych na utworzenie nowych osiedli. To bardzo konkretna już nie propozycja lecz decyzja, bowiem na dzień 16 kwietnia 2026 r. planowana jest kolejna nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Nowej Dęby, na której burmistrze przedstawią wniosek o zatwierdzenie przesunięcia kwoty dla szpitala jako wsparcie do porodów rodziców zamieszkałych na terenie naszej gminy. Uważamy, że rolą Zarządu i Rady Powiatu powinno być doprowadzenie do wsparcia naszego szpitala przez sąsiednie gminy i powiaty za porody kobiet mieszkanek innych gmin i powiatów, co uważamy za słuszne i co powinno być wyegzekwowane.

Niezrozumienie w kwestii pieniędzy przeznaczonych na osiedla

Uściślenia wymaga jeszcze kwestia owych pieniędzy z planowanych tworzonych osiedli jako jednostek pomocniczych. Jedna z osób zabierających głos pomyliła tworzenie osiedli z budową osiedli. Te pieniądze nie mają żadnego związku z jakąkolwiek budową mieszkań socjalnych.

Czy pieniądze powinny decydować o zdrowiu kobiet?

Gdybyśmy wzięli pod uwagę wyłącznie argumenty natury finansowej – jak starostwo powiatowe w Tarnobrzegu – to faktycznie likwidacja wydawać by się mogła wyjściem z tego problemu finansowego.

Jednak pod uwagę trzeba odpowiedzialnie wziąć inne aspekty, których starostwo zdaje się nie dostrzegać. Przede wszystkim demografia. Rodzi się coraz mniej dzieci. Jeśli zależy nam by kobiety rodziły dzieci to musimy im zapewnić odpowiednie warunki, a takie na najwyższym poziomie w naszym regionie oferuje Nowa Dęba.

Potrzeby kobiet w służbie i rodzin wojskowych

Kobiety w wojsku też potrzebują opieki ginekologicznej, choćby biorąc pod uwagę warunki w jakich muszą służyć. Każda wcześniej czy później będzie potrzebować opieki ginekologicznej, niektóre będą chciały mieć potomstwo.

Poza tym część żołnierzy zawodowych, którzy osiedlą się w miejscu swojej jednostki będzie mieć żony, które będą potrzebować opieki ginekologicznej.

Szpital wojskowy bez oddziału ginekologicznego?

Biorąc to pod uwagę niezrozumiałym jest to, że wojsko chce przejąć nasz szpital, likwidując jednocześnie oddział ginekologiczno-położniczy, który przecież służyłby nie tylko mieszkankom naszego miasta, ale także, a może przede wszystkim żołnierkom.

Koszty obecności wojska a oczekiwania mieszkańców

Warto przypomnieć, że działalność wojskowa to także uciążliwy hałas dla mieszkańców i zanieczyszczenie środowiska, a dla gminy wydatki na infrastrukturę z której korzysta wojsko. Czyż więc nie powinno wojsko odwdzięczyć się mieszkańcom choć w ten sposób?

Porodówka miałaby doprowadzić do bankructwa całego szpitala?

Warto jeszcze zastanowić się nad jedną bardzo kontrowersyjną sugestią jakoby dalsze utrzymanie porodówki mogłoby doprowadzić do bankructwa całego szpitala i jego likwidacji – nie samego oddziału lecz całego szpitala. Przedstawiona argumentacja wymaga dokładnej analizy (audytu?) bowiem nie wydaje się być zgodna z rzeczywistością.

Czy decyzję można jeszcze zmienić?

Zdajemy sobie sprawę, że to skomplikowany problem do rozwiązania, ale przy odrobinie dobrej woli, zaangażowaniu wszystkich sił i dalekosiężnej, odpowiedzialnej analizie decyzja może ulec zmianie na korzyść kobiet całego Podkarpacia.

Tekst własny, źródło zdjęć: https://nowadeba.esesja.pl/transmisja/82655/31asesjaaradyawadniuaczwarteka09akwietniaa2026.htm

Zostaw komentarz. Prosimy przestrzegać regulaminu komentowania podanego na stronie Regulamin. W przypadku naruszenia regulaminu komentarz nie zostanie opublikowany. Komentarze są moderowane. Dane komentujących wyłącznie do wiadomości redakcji - email, www strony nie są publikowane.