Czy budowa kąpieliska w Nowej Dębie ma sens? Analiza planowanej inwestycji

Temat budowy nowego kąpieliska – określanego również jako basen otwarty – powraca w dyskusjach samorządowych od kilku lat. Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Gospodarki Przestrzennej, Inwestycji, Ochrony Środowiska i Rolnictwa w dniu 26 stycznia 2026 r. ponownie analizowano zadanie realizowane w ramach projektu „Odnowa przestrzeni publicznych Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego (MOF)”. Zadanie to obejmuje również planowane kąpielisko.

Celem naszego artykułu jest przedstawienie rzetelnej i świadomej analizy aspektów finansowych realizacji tej inwestycji, a nie przedstawianie stanowiska „za” czy „przeciw”. Stąd znak zapytania w tytule artykułu.

Warto spokojnie przyjrzeć się historii tej inwestycji, jej kosztom oraz realnym możliwościom finansowym gminy. Im więcej faktów wychodzi na jaw, tym wyraźniej widać, że planowana budowa kąpieliska staje się projektem trudnym do uzasadnienia ekonomicznie i funkcjonalnie.

Od planowanej modernizacji zalewu do kosztownej wizji basenu

Pierwotne plany w ramach MOF zakładały gruntowną modernizację przestrzeni wokół zalewu za około 5 mln zł. Przygotowano pełną dokumentację wraz z pozwoleniami. Projekt przewidywał:

  • modernizację terenu,
  • nowe atrakcje,
  • rozbudowę placu zabaw,
  • uporządkowanie przestrzeni,
  • budowę zaplecza sanitarnego.

Był to projekt całoroczny, przemyślany i możliwy do realizacji, odpowiadający na realne potrzeby mieszkańców.

Sytuacja zmieniła się tuż przed wyborami samorządowymi, kiedy pojawiła się koncepcja budowy nowego kąpieliska zaproponowaną przez ówczesnych rządzących. Koncepcję przedstawiono bez rzetelnych analiz kosztów budowy i przyszłego utrzymania. W przestrzeni publicznej pojawiła się kwota 17–18 mln zł, która – jak się później okazało – nie miała pokrycia w realnych wyliczeniach.

Dotacja, która stworzyła złudzenie możliwości

W tamtym czasie informowano, że gmina może otrzymać około 12 mln zł dofinansowania przy 15% wkładu własnego, przy czym środki mogły być przeznaczone wyłącznie na obszary otwarte.

Przy założeniu kosztu inwestycji na poziomie około 17 mln zł projekt wydawał się jeszcze możliwy do realizacji. Problem polegał jednak na tym, że były to szacunki bez profesjonalnej wyceny.

Pierwsze wątpliwości i brak rzetelnych analiz

Podczas kampanii wyborczej tylko jeden klub wyborczy zachował ostrożność wobec projektu, wskazując na brak wiarygodnych kosztorysów. Już wtedy pojawiały się głosy, że inwestycja może znacząco przekroczyć możliwości finansowe gminy.

Po wyborach nowi radni otrzymali informację, że w sprawie projektu „nic nie można zmienić”, a brak złożenia wniosku oznacza utratę środków z dotacji. Jak się później okazało – nie była to informacja zgodna z rzeczywistością.

Zderzenie z rzeczywistością – koszt 32 milionów złotych

Po zakończeniu prac projektowych jesienią 2024 przedstawiono szczegółową wycenę inwestycji. Szacowany koszt budowy wyniósł około 32 mln zł.

Nawet przy dofinansowaniu 12 mln zł gmina musiałaby znaleźć około 20 mln zł wkładu własnego, co dla lokalnego budżetu jest kwotą praktycznie nieosiągalną bez rezygnacji z innych inwestycji na wiele lat.

Projekt bez określonego budżetu – początek problemów

W trakcie analizowania projektowania wyszła na jaw jeszcze jedna zaskakująca kwestia. Zlecając przygotowanie projektu kąpieliska, nie określono maksymalnego budżetu inwestycji, w którym projekt powinien się zmieścić – wszystko wskazuje więc na propagandową wrzutkę wyborczą.

W praktyce oznaczało to, że projektant zaprojektował obiekt bez ograniczeń finansowych, skupiając się na funkcjonalności i rozmachu inwestycji, a nie na realnych możliwościach samorządu. Efektem był projekt, którego koszt realizacji sięgnął około 32 mln zł.

To właśnie brak ustalenia ram finansowych na samym początku sprawił, że gmina znalazła się w sytuacji, w której posiada projekt inwestycji, której nie jest w stanie sfinansować.

Próby ratowania projektu

Po ujawnieniu rzeczywistych kosztów na jesieni 2024 rozpoczęto próby ratowania inwestycji. Analizowano podobne realizacje w Kamieniu i Opatowie, gdzie podobnej wielkości obiekty powstały za 10–12 mln zł.

Zwrócono się również do projektanta o dostosowanie projektu do realnych możliwości finansowych gminy. Ku zaskoczeniu wielu osób, autor projektu nie był zainteresowany jego znaczącą zmianą ani przygotowaniem wariantu o kosztach porównywalnych z innymi gminami.

Kolejną próbą było etapowanie inwestycji i rezygnacja z części pływackiej w pierwszym etapie. Koszt spadł do około 23 mln zł, jednak nadal pozostawał poza zasięgiem finansowym gminy.

Co więcej, okrojony projekt funkcjonalnie zaczynał przypominać wodny plac zabaw, podobny do tych działających w Sochaczewie czy Stalowej Woli – tylko wielokrotnie droższy.

Czy warto płacić 23 miliony za coś, co można zrobić za 3–6 milionów?

Tu pojawia się kluczowe pytanie:
czy sensowne jest wydanie przez gminę około 23 mln zł na obiekt, którego funkcjonalność niewiele różni się od wodnego placu zabaw, możliwego do realizacji za:

  • około 3 mln zł (Sochaczew), dofinansowanie z Programu Inwestycji Strategicznych „Polski Ład” w wysokości 1 998 000 zł, całkowity koszt inwestycji 2 868 000 zł. wstęp bezpłatny
  • około 6 mln zł (Stalowa Wola)

Podobny do projektowanego w Nowej Dębie basen rekreacyjny zrealizowano w gminie Kamień. Z informacji uzyskanych w referacie inwestycji i zamówień publicznych Urzędu Gminy w Kamieniu wynika, że basen kosztował 8,5 mln zł (w 2023 r. – na dzisiejsze pieniądze byłoby to ok. 10 mln), a koszty jego utrzymania obniża zastosowanie fotowoltaiki.

Tak wyglądają wodne place zabaw:

Różnica kosztów jest ogromna, a efekt użytkowy zbliżony.

Podajmy jeszcze jeden przykład chyba najbardziej interesujący z naszego punktu widzenia – z gminy Radomyśl Wielki (między Mielcem a Tarnowem). W 2023 r. zrealizowano tam inwestycję polegającą na budowie dwóch basenów rekreacyjnych o wymiarach ok. 22,6 m na 12,7 m o głębokości 1,2 m oraz 9 m na 12,7 m o głębokości 0,6 metra. Jednorazowo może przebywać 149 osób. Są również dwie zjeżdżalnie wodne z hamowniami oraz brodzik i wodny plac zabaw ze splash parkiem i dziecięcą zjeżdżalnią na 30 osób jednorazowo. Inwestycja kosztowała 5.766.231,35 zł. Na jej realizację Gmina otrzymała 4,5 mln zł w ramach drugiej edycji Rządowego Funduszu Polski Ład – Program Inwestycji Strategicznych. Poniżej zdjęcie tego obiektu.

Kosztowne utrzymanie obiektu

Kluczowe jest rzetelne uwzględnienie stałych kosztów utrzymania obiektu. W przypadku realizacji proponowanego obiektu same odsetki od kredytu – przy obecnym poziomie stóp procentowych – wyniosłyby co najmniej 1 mln zł rocznie jeszcze przed oddaniem inwestycji do użytku.

Biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne z ostatnich lat, można realistycznie założyć, że liczba odwiedzających w sezonie nie przekroczy 6 000 osób, co nieuchronnie oznacza konieczność wysokich dopłat z budżetu gminy. Należy podkreślić, że obsługa zadłużenia to jedynie ułamek wydatków.

Dochodzą do tego znaczące koszty operacyjne: wynagrodzenia, energia, woda, chemia basenowa oraz bieżące całoroczne serwisowanie i przeglądy techniczne. Nawet bez uwzględnienia amortyzacji widać wyraźnie, że utrzymanie takiego obiektu stanowiłoby ogromne, stałe obciążenie dla finansów publicznych – i należy mieć tego pełną świadomość!

Konkurencja, z którą nie da się wygrać

W regionie funkcjonują lub powstają znacznie atrakcyjniejsze obiekty:

  • Jezioro Tarnobrzeskie,
  • planowany aquapark w Stalowej Woli,
  • planowane inwestycje w Rzeszowie.

Nawet kąpielisko za 32 mln zł nie byłoby w stanie z nimi skutecznie konkurować. W praktyce oznaczałoby to wydanie ogromnych pieniędzy bez realnej szansy na przyciągnięcie większej liczby użytkowników spoza gminy, ale też mieszkańców naszej gminy.

Alternatywa zaproponowana na komisji – rozwiązanie rozsądne?

Podczas ostatniej komisji zastępca burmistrza zaproponował rozwiązanie wydające się znacznie bardziej racjonalne:

  • budowę dużego wodnego placu zabaw za około 4–5 mln zł,
  • modernizację zalewu za około 5 mln zł,
  • modernizację popularnego parku Koziołka Matołka.

Dodatkowo padła propozycja, aby w dalszej perspektywie rozważyć remont starego basenu i pozostawić go w obecnej funkcji obiektu sportowego z charakterystyczną wieżą do skoków, lecz przeprowadzić modernizację w znacznie prostszy i tańszy sposób niż w obecnie rozważanym projekcie kąpieliska. Tym bardziej, że jest szansa pozyskać dofinansowanie na obiekty sportowe. Takie rozwiązanie pozwoliłoby poprawić kilka przestrzeni rekreacyjnych jednocześnie, zamiast pochłonąć ogromne środki na jedną inwestycję, a jednocześnie zachować sportowy charakter istniejącego obiektu.

Możliwe jest dokonanie zmian we wniosku o dotacje w ramach MOF, choć stanowi to z pewnością duże wyzwanie – biurokratyczne – jednakże przy odpowiednim zaangażowaniu jest w pełni możliwe do zrealizowania. Jest jeszcze czas by pilnie rozpocząć niezbędne działania i doprowadzić cały projekt do pomyślnego zakończenia. Wymaga to pełnej i dobrej współpracy wszystkich radnych, obu burmistrzów i urzędników.

Wnioski – czas na rozsądek

Historia projektu kąpieliska pokazuje, jak łatwo wizja inwestycyjna może oderwać się od realiów finansowych. Dziś coraz wyraźniej widać, że dalsze brnięcie w projekt może oznaczać wieloletnią stagnację inwestycyjną gminy. Problem ten dostrzegają także radni opozycji obecni na posiedzeniu komisji.

W obliczu realnych potrzeb mieszkańców warto zadać sobie pytanie:

Czy chcemy efektownego projektu na papierze, czy rozsądnych inwestycji poprawiających jakość życia mieszkańców w wielu obszarach jednocześnie?

AKTUALIZACJA:

Przeczytajcie nasz kolejny artykuł na ten temat opublikowany 25 lutego 2026 r. – „Basen odkryty – echa dyskusji miejskich radnych” pod adresem https://naszanowadeba.pl/basen-odkryty-echa-dyskusji-miejskich-radnych/

Tekst własny – naszanowadeba.pl, zdjęcie projektu: Urząd Miasta i Gminy w Nowej Dębie, zdjęcie basenu w Kamieniu: Gmina Kamień

Komentarz do “Czy budowa kąpieliska w Nowej Dębie ma sens? Analiza planowanej inwestycji”

  1. Gruby

    Czy budowa hali gimnastycznej w Tarnowskiej Woli ma sens?

Zostaw komentarz. Prosimy przestrzegać regulaminu komentowania podanego na stronie Regulamin. W przypadku naruszenia regulaminu komentarz nie zostanie opublikowany. Komentarze są moderowane. Dane komentujących wyłącznie do wiadomości redakcji - email, www strony nie są publikowane.