W nowodębskiej przestrzeni publicznej pojawiła się zaskakująca krytyka szkolenia z zakresu ISO 27001 finansowanego przez gminę. Trudno zrozumieć kwestionowanie zasadności wydatkowania 3 tysięcy złotych na szkolenie tylko dlatego, że dotyczyło ono zastępcy burmistrza Marka Kopcia. Problem polega na tym, że taka narracja pomija kilka istotnych faktów. Po pierwsze: nie było to „dowolne szkolenie”. Dotyczyło cyberbezpieczeństwa, audytu i zarządzania ryzykiem – czyli obszarów bezpośrednio związanych z zakresem obowiązków zastępcy burmistrza, który nadzoruje projekt „Cyberbezpieczny Samorząd”. Po drugie: zarzut, że „to polityk, a nie specjalista”, po prostu nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.…
czytaj dalej