W kilku poprzednich wpisach opisywaliśmy wydatki majątkowe i inwestycyjne gminy dziś przedstawimy źródła dochodów gminy na podstawie przepisów prawa. W kolejnym artykule zaprezentujemy wielkość dochodów gminy wynikającą z podatków i subwencji w porównaniu do sąsiednich gmin oraz innych spoza naszego regionu mających podobną wielkość i funkcje gospodarczo-wojskowe. Pozwoli to mieszkańcom zorientować się w rzeczywistym stanie naszych finansów bez dezinformacji jakie pojawiały się i pojawiają w ostatnim czasie w przestrzeni medialnej naszej gminy.
Zacznijmy od podstawowej informacji jaką jest sposób uzyskiwania przychodów przez gminę. Określa to dokładnie ustawa o o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z 2003 r., która została zmieniona w 2024 r.
Na środki finansowe każdej gminy składają się:
- dochody własne: głównie wpływy z podatków i opłat oraz innych dochodów (np. z najmu, dzierżawy i sprzedaży majątku);
- udziały we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) oraz z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT);
- subwencja ogólna;
- środki pochodzące ze źródeł zagranicznych niepodlegające zwrotowi, środki z budżetu Unii Europejskiej oraz inne środki określone w odrębnych przepisach.
Tak stanowią przepisy prawa. Jak się to przenosi na nasze podwórko?
Wpływy z podatków na rzecz gminy to:
- podatki od nieruchomości, rolny, leśny, od środków transportowych, dochodowy od osób fizycznych (opłacany w formie karty podatkowej), od spadków i darowizn, od czynności cywilnoprawnych;
- opłaty skarbowe, targowe, miejscowe, od posiadania psów, reklamowe;
- dochody uzyskiwane przez gminne jednostki budżetowe oraz wpłaty od gminnych zakładów budżetowych;
- dochody z majątku gminy;
- spadki, zapisy i darowizny na rzecz gminy;
- dochody z kar pieniężnych i grzywien.
Zgodnie z przepisami wysokość udziału w PIT mieszkańców gminy wynosi 7 % ich dochodów, a wysokość udziału w podatku CIT firm posiadających siedzibę w naszej gminie wynosi 1,6 % ich dochodów.
W tym miejscu musimy zaznaczyć bardzo ważną rzecz, mającą olbrzymi wpływ na stan naszych finansów gminnych.
Po pierwsze: Wiele osób zatrudnionych w firmach na terenie naszej gminy mieszka poza nią (w sąsiednich gminach) i tam płaci PIT. Co więcej o ile w przypadku osób zamieszkujących inne gminy w powiecie tarnobrzeskim nasza strata nie jest tak znaczna z uwagi na to, że z podatku PIT pracowników zamieszkałych poza naszą gminą (ale w powiecie tarnobrzeskim!) wówczas powiat otrzymuje udział w PIT w wysokości 2 % dochodów podatników zamieszkałych w powiecie tarnobrzeskim oraz udział w CIT w wysokości 1,7 % dochodów firm mających siedzibę w powiecie tarnobrzeskim czyli wspólnie korzystamy z usług świadczonych przez powiat (np. szpital powiatowy) o tyle w przypadku mieszkańców innych powiatów owe procenty otrzymuje powiat, w którym te osoby zamieszkują, mimo, że pracują u nas.
Po drugie: największe przychody generują firmy znajdujące się w strefie ekonomicznej (w Nowej Dębie i Chmielowie), ale posiadające swoje siedziby poza naszą gminą co jest ewidentną podwójną stratą gminy. Podatek CIT trafia z reguły do wielkich miast, gdzie firmy te posiadają swoje macierzyste siedziby. Funkcjonowanie firm w strefie w Nowej Dębie czy w Chmielowie nie byłoby możliwe bez nakładów inwestycyjnych gminy w niezbędną infrastrukturę. Ostatnio pisaliśmy o budowie nowej drogi w strefie w Chmielowie za 4,2 mln zł, do której gmina musi dołożyć z własnych środków 1 678 648,07 zł. Oczywiście korzyścią jest tu zatrudnienie mieszkańców, ale coraz częściej są to osoby spoza naszej gminy. Można rzec, że wszyscy z nas korzystają, a nasz udział w tych korzyściach jest więc niewielki.
Dla pełnej jasności dodajmy, że w przypadku udziału w CIT chodzi o proporcjonalność osób zatrudnionych z danej firmy w naszej gminie, w powiecie i województwie, od których ten udział w CIT jest naliczany. Wiemy, że Urząd Miasta i Gminy podejmuje działania by dokonano korekty CIT, ponieważ w opinii władz gminnych został naliczony w zbyt niskiej wysokości, właśnie biorąc pod uwagę liczbę pracowników poszczególnych firm pracujących na terenie naszej gminy w stosunku do zatrudnionych w nich poza naszą gminą, powiatem i województwem.
Gdyby oba opisane przez nas punkty były rozwiązane korzystnie dla naszej gminy to stan finansów byłby dużo lepszy i pozwoliłby na znaczne ograniczenie konieczności posiłkowania się kredytem do realizacji zadań.
W przypadku subwencji ogólnej zmian można oczekiwać dopiero w 2027 roku, ponieważ wówczas zostanie dokonany przegląd funkcjonowania przepisów ustawy. Nie mamy na to wpływu.
Tyle teoria. Czas na liczby. Te pokażemy w kolejnym artykule pod tytułem „Dochody gminy Nowa Dęba w porównaniu z innymi gminami”. Już teraz zachęcamy do ich przeczytania.
