Nie tak dawno obserwowaliśmy burzliwą dyskusję na temat odpadów, a zwłaszcza opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które w opinii większości mieszkańców są zbyt wysokie.
Prawem opozycji jest kwestionowanie działań aktualnej władzy. Jednak na temat śmieci jak popularnie nazywamy odpady trzeba spojrzeć głębiej i zastanowić się dlaczego nasze opłaty są w takiej wysokości w jakiej przychodzi nam płacić co miesiąc. Nie można też bezkrytycznie przyjmować twierdzenie opozycji jakoby opłaty za śmieci w Nowej Dębie były najdroższymi w regionie. Postaramy się ten temat wyjaśnić, by każdy zdawał sobie sprawę z wielkości opłat i z czego one wynikają.
Na początek zacznijmy od drugiej kwestii, czyli wysokości opłat w sąsiednich i innych gminach Podkarpacia. Pokazujemy je w poniższej tabeli.

Co z niej wynika?
Najniższe opłaty ustanowiono w gminach wiejskich, gdzie liczba ludności jest znacznie mniejsza niż w Nowej Dębie, gdzie praktycznie brak budownictwa wielorodzinnego, a częstotliwość odbioru odpadów jest niższa niż w miastach, gdzie większość ludności mieszka w budynkach wielorodzinnych, bez kompostowników i możliwości spalania niektórych odpadów na terenie własnych posesji. Dlatego najniższa opłata jest w gminach wiejskich: Padew Narodowa (15,90 zł/os.), Cmolas (16,50 zł/os.) czy Bojanów (18 zł/os).
Wśród gmin miejsko-wiejskich najniższe opłaty ma Sokołów Małopolski, gdzie stawka wynosi 20 zł miesięcznie w przypadku gospodarstwa jednoosobowego, ale już 65 zł za gospodarstwo dwuosobowe, z tym, że kwota ta pozostaje niezmienna w przypadku więcej niż 2 osób w gospodarstwie domowym. To oznacza, że rodzina z 2 dzieci płaci za śmieci już tylko 16,50 zł, a z 3 dzieci tylko 13 zł za osobę.
Nasuwa się pytanie jak to możliwe? Odpowiedź jest bardzo prosta. Swego czasu radni gminy Sokołów Małopolski podjęli decyzję o konieczności inwestycji w środowisko w którym żyją. Zauważyli, że możliwe jest znaczne obniżenie opłat za odpady, jeśli zamiast płacić za odbiór odpadów przez firmę zewnętrzną zainwestują w budowę własnego zakładu przetwarzania odpadów komunalnych. Pomysł realizowali w 3 etapach poczynając od nowoczesnej linii technologicznej do segregacji odpadów. Oczywiście trudno byłoby gminie samodzielnie sfinansować inwestycje. Wnioski o dofinansowanie zostały zaakceptowane w wysokości 60 % kosztów inwestycji przez Program Inwestycji Strategicznych Rządowego Funduszu „Polski Ład”.
Dzięki inwestycji odpady są nie tylko sortowane, ale i przetwarzane na miejscu poprzez technologiczny system sortowania, który z odpadów wydziela surowce do dalszej odsprzedaży czyli metale, tworzywa sztuczne, papier itp. Zakład przetwarzania odpadów świadczy również usługi dla ościennych gmin powiatu rzeszowskiego. To dobry interes, tym bardziej, że ceny surowców ciągle rosną. Jeszcze w trakcie budowy zakładu burmistrz Sokołowa Małopolskiego publicznie oświadczył, że po ukończeniu inwestycji ceny odpadów na pewno nie wzrosną. Przykład dla nas do naśladowania?
To jeszcze jeden przykład choć nieco mniejszego kalibru. Kolbuszowa – segreguje szkło, papier, tworzywa sztuczne, które sprzedaje jako surowiec. Gmina sortuje butelki PET i prasuje. Dochód z tego tytułu to ponad 300 zł za tonę, ale odpada koszt opłaty i dostawy do RIPOK (Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych).
Wróćmy do naszego podwórka. Pamiętacie jakie dyskusje wywołały kwestie ustalania dopłat do wody, ścieków i śmieci dla mieszkańców naszej gminy? Opozycja próbowała wmówić mieszkańcom, że mamy najwyższe opłaty w regionie (co udowodniliśmy, że nie jest to prawdą). Rozsądne propozycje przeznaczenia środków na nowoczesne technologie zbierania, sortowania i oczyszczania odpadów nie znalazły uznania. Prościej dać pieniądze i wykorzystać ten temat jako „paliwo” polityczne do walki z przeciwnikami. Koszty odbioru odpadów będą stale rosły. Gmina z uwagi na brak subwencji i zaniżone udziały w dochodach z podatku CIT już dziś ma problemy z zapewnieniem finansowania wszystkich zadań. Na dopłaty trzeba będzie coraz więcej pieniędzy, których jest coraz mniej.
Czy w tej sytuacji nie powinno się pójść śladem Sokołowa Małopolskiego zapewniając sobie dochody z odbioru i przetwórstwa odpadów? Polska otrzymała ostatnio ogromne fundusze, które można wykorzystać na inwestycje w gospodarkę odpadami. Jesteśmy przekonani, że społeczeństwo rozumie potrzebę tego typu inwestycji bo przełoży się to na niższe opłaty i możliwość przeznaczenia dodatkowych środków na inne ważne cele i spłatę zaciągniętych zobowiązań.
Inwestycja w gospodarkę odpadami przy rozwoju zarówno 18 Brygady Artylerii, zakładów zbrojeniowych, zwiększeniu liczby mieszkańców powinna być priorytetem i celem starań wszystkich polityków lokalnych i tych mających tu swoje biura poselskie.
