Czego nas uczą 4 lata wojny w Ukrainie?

Dziś rozpoczął się 5. rok bestialskiej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Naród ukraiński wciąż dzielnie broni się, odpierając ciągłe ataki najeźdźców czym zasługują na nasz wielki szacunek. Niestety od rosyjskich bomb i dronów tracą życie cywile – ukraińskie dzieci, kobiety i starsi oprócz bohaterskich żołnierzy broniących swojej ojczyzny. Oby ta wojna skończyła się jak najszybciej!

W kontekście tej rocznicy chcielibyśmy pokazać trochę danych, które powinny wszystkim uświadomić jak ważna jest Nowa Dęba, gdzie produkowana jest amunicja dla królowej wojny czyli artylerii, której 18 Brygada stacjonuje w naszym mieście.

Wojna w liczbach, które nie pozwalają spać spokojnie

Portal „Defence of Ukraine” podał przedwczoraj podsumowanie strat osobowych rosyjskiego agresora. To ponad 1 milion 200 tysięcy zabitych lub rannych żołnierzy od początku wojny (2022). Tylko w zeszłym roku było to 418 tys. żołnierzy z Federacji Rosyjskiej. Celowo piszemy „Federacji Rosyjskiej” bowiem większość tych żołnierzy pochodziła z innych republik niż rosyjska. Portal obliczył, że za każdy kilometr kwadratowy okupowanej ukraińskiej ziemi agresor zapłacił życiem 156 żołnierzy. To ogromne straty. Są one także znaczne po stronie ukraińskiej.

Artyleryjska matematyka przetrwania

Piszemy o tym by pokazać jak bardzo ważny jest rozwój zarówno 18 Brygady Artylerii, jak i wielkości produkcji Zakładów Metalowych DEZAMET S.A., czyli przede wszystkim amunicji 155 mm. W roku 2025 w całej Polsce wyprodukowano ok. 30 tys. sztuk amunicji 155 mm, która stosowana jest m.in. w Krabach produkowanych w Stalowej Woli. Dzięki inwestycji w rozwój DEZAMETU polska produkcja wyniesie ponad 200 tys. sztuk rocznie. Czy to dużo?

Artyleria w wojnie na Ukrainie ma kluczowe znaczenie. Dlatego jej wykorzystanie wymaga znacznych ilości amunicji. Obie walczące strony stosują odmienne koncepcje wojskowe. Ukraińcy uderzają punktowo w konkretne cele wroga, oszczędzając amunicję, której nie mają za wiele. Rosjanie natomiast stosują zmasowane uderzenia zużywając znacznie więcej amunicji.

Amunicja 155 mm – liczby, które robią różnicę

Liczba posiadanych pocisków jest więc decydująca o stanie frontu. Dokładne dane nie są publikowane. Według „Wall Street Journal” na początku 2024 r. szacowano, że Ukraińcy wystrzeliwali ok. 2 tys. pocisków dziennie, a Rosjanie ok. 10 tys. pocisków każdego dnia. Według analityków wojskowych w trakcie szczególnie zaciekłych natarć Ukraińcy wykorzystywali do 10 tys. sztuk dziennie, a Rosjanie aż 60 tys. Od początku wojny Ukraina wykorzystała już od 4 do 5 milionów sztuk pocisków 155 mm! Według szacunków gen. dr Jarosława Kraszewskiego, byłego szefa Wojsk Rakietowych i Artylerii Rosjanie wykorzystują nawet do 1,8 miliona pocisków miesięcznie, czyli 21,6 mln rocznie!

Zakłady Metalowe DEZAMET S.A. i znaczenie produkcji krajowej

Te liczby powinny nam uświadomić, że nasze Zakłady Metalowe DEZAMET S.A. mają rzeczywiście kluczowe znaczenie dla obronności państwa. Ubiegłoroczna produkcja amunicji 155 mm wystarczyłaby na 3 dni walki stosując ukraińską taktykę, a tylko na pół dnia przy zastosowaniu zmasowanej taktyki rosyjskiej. Rozwój DEZAMETU jest więc absolutnie niezbędny dla poprawy bezpieczeństwa całego naszego narodu. Cieszy przeznaczenie znacznych środków finansowych na rozwój zakładów z nadzieją na szybkie zrealizowanie nowej inwestycji.

Ochrona ludności cywilnej – lekcja z Kijowa i Charkowa

Jest jeszcze jedna rzecz o której musimy pamiętać – ochrona ludności. Wielu zastanawia się jak to możliwe, że mimo tak potężnego ostrzału Ukrainy liczba ofiar cywilnych jest relatywnie niewielka, choć trudno tak to ujmować, gdy każde życie ludzkie jest bezcenne. Istotne są tu trzy elementy – system powiadamiania o zagrożeniach i miejsca schronienia, ale także dyscyplina społeczeństwa. Schrony, duże piwnice, ale co również niezwykle ważne – systemy metra. Ukraina ma 3 – w Kijowie, Charkowie i w Dnipro. Tu warto zaznaczyć, że jedna ze stacji metra w Kijowie położona jest na głębokości 105 m pod ziemią co czyni ją najgłębiej położoną na świecie. Stacje metra są doskonałym schronieniem dla dużej liczby mieszkańców, podobnie jak solidnie zbudowane piwnice w budynkach wielorodzinnych. Do tego dochodzi system powiadamiania, który informuje mieszkańców o możliwym zagrożeniu w przypadku otrzymania informacji wywiadowczych o starcie rosyjskich rakiet bądź samolotów przenoszących niszczycielskie pociski dalekiego zasięgu. Wielu mieszkańców miast szczególnie atakowanych jak Kijów czy Charków spędza niemal każdej nocy kilka godzin w schronach czy piwnicach. Mimo tego zagrożenia i zmęczenia starają się normalnie żyć, pracować, uczyć się, zdyscyplinowanie wykonując wskazania władz.

Nowa Dęba bez schronów – stan obecny

A jak to wygląda u nas? W Nowej Dębie nie ma żadnego ogólnodostępnego schronu dla ludności. Z odpowiedzi na nasze zapytanie otrzymanej z Urzędu Miasta i Gminy w dniu 04 sierpnia 2025 r. wynika, że co prawda znajduje się tu 11 obiektów budowlanych, które wcześniej spełniały funkcje obiektów ochronnych jednak dziś nie nadają się do użytku. Konieczny jest ich remont, po którym można będzie ocenić ilu mieszkańców znajdzie w nich schronienie, ale można się spodziewać, że będą to niewielkie liczby. Z tej informacji wynika też, że w Nowej Dębie wytypowano 5 miejsc schronienia zlokalizowanych w przejściach i wnękach budynków mieszkalnych (oczywiście nie są to schrony). Na chwilę obecną gmina nie planuje budowy schronów, ale ich budowa nie jest wykluczona w przyszłości.

Czy miasto strategiczne może być bezbronne?

Wydaje nam się, że miasto w którym prowadzona jest produkcja newralgicznej amunicji i gdzie znajduje się 18 Brygada Artylerii oraz poligon powinno dysponować schronami dla mieszkańców, którzy stanowią większość pracowników tych obiektów. Nie marzy nam się przykład Szwajcarii gdzie 114% mieszkańców ma zapewnione miejsce w schronie (ponad 9 mln osób), ale jakiś większy schron chyba powinien tu powstać i powinna to być wspólna inwestycja MON, MSWiA i PGZ. W wymienionej powyżej Szwajcarii w 80-tysięcznym mieście Lucerna istnieje schron (atomowy oczywiście) dla ponad 20 tysięcy osób i żeby było jasne są w tym mieście też zakłady istotne dla przemysłu zbrojeniowego i szwajcarskiej armii. Dla porównania: w Nowej Dębie znajduje się najważniejszy producent amunicji 155 mm a schronów dla mieszkańców – ZERO.

źródło: Defence of Ukraine, gen. dr Jarosław Kraszewski, Wall Street Journal, Wikipedia

Zostaw komentarz. Prosimy przestrzegać regulaminu komentowania podanego na stronie Regulamin. W przypadku naruszenia regulaminu komentarz nie zostanie opublikowany. Komentarze są moderowane. Dane komentujących wyłącznie do wiadomości redakcji - email, www strony nie są publikowane.