Kulisy lokalnej polityki

Obiecaliśmy parę dni temu przedstawienie kulisów polityki w naszym regionie. Ostatnimi czasy sporo się dzieje w tym temacie, dlatego dziś publikujemy nasz punkt widzenia w oparciu o fakty, a nie domysły czy pomówienia. Jedno stwierdzenie nasuwa się natychmiast samo: polityka jest u nas bezpardonowa.

Nieco historii

Burmistrzem naszej gminy od 18 lat jest Wiesław Ordon. W ostatnich wyborach samorządowych w 2018 roku, jako jedyny kandydat na to stanowisko, uzyskał 4303 głosy (63 %), przy czym 2513 mieszkańców zagłosowało przeciwko niemu.
W 2018 roku wybrano również nową Radę Miejską. Przewodniczącym został Damian Diektiarenko, a obaj wiceprzewodniczący, podobnie jak część członków Rady, byli związani z jednym z lokalnych deweloperów, co nie było tajemnicą. Wizje rozwoju Nowej Dęby przedstawiane przez nowych radnych różniły się od koncepcji popieranych przez drugą część Rady, w tym przez burmistrza. Wśród kwestii spornych znajdowały się m.in. zagadnienia dotyczące gminnych nieruchomości. Niektórzy uznali, że burmistrz może stanowić przeszkodę w realizacji ich planów, co mogło skłonić ich do podjęcia działań zmierzających do zmiany na tym stanowisku. Wkrótce Damian Diektiarenko, ówczesny przewodniczący Rady Miejskiej, wyraził chęć ubiegania się o urząd burmistrza.

Tymczasem wyniki wyborów parlamentarnych w 2023 roku zakończyły okres rządów partii Prawo i Sprawiedliwość, która cieszyła się największym poparciem w regionie. Ta zmiana polityczna wpłynęła na sytuację przed przygotowaniami do tegorocznych wiosennych wyborów samorządowych, w wyniku czego trudno było znaleźć wielu chętnych do startu na listach PiS.

Pierwsze rozmowy przedwyborcze do samorządu

Z dostępnych informacji wynika, że już w sierpniu 2022 r. prowadzono rozmowy dotyczące podziału stanowisk po zbliżających się wyborach samorządowych. Środowisko mające większość w ówczesnej Radzie Miejskiej planowało „przejęcie” władzy w ratuszu. Przewodniczący Rady Miejskiej Damian Diektiarenko miał zaproponować burmistrzowi Wiesławowi Ordonowi objęcie stanowiska zastępcy burmistrza w następnej kadencji w zamian za poparcie swojej kandydatury na urząd burmistrza. Przewodniczący był przekonany o swoich szansach na wygraną. Jak można było przewidzieć, propozycja ta nie spotkała się z akceptacją pana Wiesława Ordona, który zaproponował odwrotne rozwiązanie – aby to przewodniczący Rady Miejskiej został jego zastępcą.
Ostatecznie Damian Diektiarenko przystał na tę propozycję, choć jej realizacja początkowo nie była możliwa. Stanowisko zastępcy burmistrza zajmował bowiem pan Leszek Mirowski, który nie zamierzał rezygnować. Dopiero w listopadzie 2022 r. pan Leszek Mirowski zrezygnował, a po rozmowach w grudniu powrócono do porozumienia, zgodnie z którym Damian Diektiarenko miał objąć stanowisko zastępcy burmistrza. Choć formalnie przyjął propozycję, nie podjął pracy z dniem 1 marca 2023 r., jak pierwotnie zakładano.
W międzyczasie pojawiły się plotki, jakoby burmistrz Wiesław Ordon miał podrzeć umowę dotyczącą zatrudnienia pana Damiana Diektiarenki na stanowisku zastępcy. Informacje te okazały się nieprawdziwe.
Najprawdopodobniej pan Damian Diektiarenko zrezygnował z objęcia stanowiska, wierząc w możliwość samodzielnego zwycięstwa w wyborach na burmistrza. Wydawało się, że Wiesław Ordon jest słabym kandydatem, biorąc pod uwagę oczekiwanie mieszkańców na zmianę. Jednak wyniki pierwszej tury wyborów pokazały, że te założenia były błędne.

Nowy, trzeci komitet wyborczy

Sytuacja zmieniła się krótko przed wyborami, gdy do walki o urząd burmistrza dołączył nowy komitet „Szansa dla Gminy Nowa Dęba” z kandydatem panem Markiem Kopciem. Stał się on przeciwwagą dla lokalnego duopolu: „Wasz Samorząd” i „Wspólne Sprawy”. Komitet, skoncentrowany na modernizacji gminy, wzbudził nadzieje wśród mieszkańców. Nic dziwnego, że po udanej kampanii cztery młode osoby z tego ugrupowania znalazły się w nowej Radzie Miejskiej, a pan Marek Kopeć zdobył około 20% głosów w wyborach na burmistrza.
Przed drugą turą głosowania na burmistrza zawarto trudne porozumienie koalicyjne między komitetem Wiesława Ordona „Wasz Samorząd” a „Szansą dla Gminy Nowa Dęba”. Ta współpraca zapewniła Wiesławowi Ordonowi zwycięstwo i reelekcję na stanowisko burmistrza. Powołanie pana Marka Kopcia na stanowisko zastępcy burmistrza z dniem 1 lipca 2024 r. było konsekwencją tej sytuacji i przełamało dotychczasowy duopol „Wspólne Sprawy” – „Wasz Samorząd”.

Przegrana komitetu „Wspólne Sprawy”

Z analizy wynika, że członkowie komitetu „Wspólne Sprawy” byli tak pewni wygranej w drugiej turze wyborów, że nie zaproponowali trzeciemu kandydatowi, panu Markowi Kopciowi (który zdobył niemal 20% głosów), żadnej umowy koalicyjnej. Pomimo znacznych nakładów na kampanię, licznych działań marketingowych i agresywnych komentarzy na lokalnym portalu, komitet „Wspólne Sprawy” przegrał wybory w gminie, choć osiągnął bardzo dobry wynik.
Jednym z czynników, które mogły wpłynąć na tę porażkę, był sposób prowadzenia posiedzeń Rady Miejskiej. Wielu mieszkańcom nie odpowiadał styl ich prowadzenia, brak posiedzeń komisji, ubliżanie radnym, niedopuszczanie ich do głosu oraz zajmowanie się sprawami mało istotnymi lub wręcz szkodliwymi dla gminy. Przykładem jest uchwała dotycząca LGBT, która okazała się zbędna i musiała zostać uchylona, aby uniknąć utraty finansowania budowy więzienia w Chmielowie z funduszy norweskich. Ten krok nakazywał zdrowy rozsądek, co popierał także minister sprawiedliwości.
Można ocenić, że przegrana komitetu była efektem ich własnych błędów, pomimo oczekiwań wyborców na zmiany. Co więcej, nawet usilne działania mające na celu ograniczanie wyborcom dostępności do informacji na temat sytuacji w nowodębskim ratuszu nie uchroniło ich przed porażką.

Papier wszystko przyjmie przed wyborami?

Oczywiste jest, że wszyscy kandydaci starają się prezentować w jak najlepszym świetle w oczach wyborców. Czasami jednak takie próby wypadają niezamierzenie komicznie. Można zapytać mieszkańców Chmielowa, czy pamiętają ulotkę kandydata na burmistrza z komitetu „Wspólne Sprawy”. Zacytujmy jej fragment:
Wiem, że moi przeciwnicy czynią wszystko, aby mnie oczernić w oczach wyborców. Posuwają się do kłamstw, półprawd i manipulacji. Cieszę się, że ja w swojej kampanii nie posunąłem się do tych metod, bo do każdego człowieka chcę podchodzić z szacunkiem. Zamiast obrzucania się błotem, stawiam na ciężką i rzetelną pracę.” (przyp. red. – pisownia oryginalna).
Jednak czy kandydat rzeczywiście pozostał wierny tym deklaracjom? Warto przypomnieć, że w tamtym czasie jeden z lokalnych portali intensywnie promował jego kandydaturę, równocześnie agresywnie atakując jego adwersarzy. Dlaczego kandydat nie zażądał od administratora portalu usuwania obraźliwych i wulgarnych komentarzy? Gdzie w tym wszystkim był szacunek do każdego człowieka, w tym do mieszkańców, którzy nie powinni być narażani na takie treści – zwłaszcza młodzi?
Zamiast tego, kandydat zaproponował administratora tego portalu na stanowisko dyrektora szpitala powiatowego w Nowej Dębie. Czyżby w tej sytuacji sprawdziły się słowa księdza Józefa Tischnera (przytaczane za Andrzejem Gąsienicą-Makowskim), że istnieją trzy prawdy? Czy to właśnie miała być ta „trzecia prawda”?

Jak wyglądała walka o władzę na poziomie powiatu?

Przed wyborami władzę w powiecie sprawowało Prawo i Sprawiedliwość w koalicji z Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego. Po wyborach parlamentarnych pojawiły się obawy, że PiS nie zdoła utrzymać władzy w powiecie. W związku z tym rozpoczęto poszukiwania dodatkowego koalicjanta obok Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego. Działacze PiS doszli do wniosku, że odpowiednim partnerem mogłaby być koalicja z komitetem „Wspólne Sprawy” pana Damiana Diektiarenki.
Warto przypomnieć, że pan Damian Diektiarenko był bezpartyjnym kandydatem na burmistrza Nowej Dęby, a dotychczasowy burmistrz Wiesław Ordon, członek PiS, cieszył się poparciem tej partii. Sytuacja ta była zatem dość nietypowa.
W polityce kluczowe są korzystne porozumienia koalicyjne, pozwalające na uzyskanie maksymalnych korzyści personalnych dla swojego ugrupowania. Jak wynika z informacji opublikowanych w Tygodniku Nadwiślańskim, komitet „Wspólne Sprawy” pod przewodnictwem pana Damiana Diektiarenki podpisał porozumienie z PSL, PO i Polską 2050, dotyczące współpracy po wyborach do Rady Powiatu.
Należy także zauważyć, że PiS miał trudności ze skompletowaniem własnych list kandydatów. Część osób związanych z PiS, które w poprzednich wyborach startowały z list tej partii, tym razem wybrało kandydowanie z ramienia „Wspólnych Spraw”. Komitet ten, w perspektywie wyników wyborów parlamentarnych, planował koalicję z ugrupowaniami rządzącymi w kraju, takimi jak PSL, PO i Polska 2050.
Pojawia się zatem pytanie, kto rzeczywiście zdradził PiS i doprowadził do jego odsunięcia od władzy w powiecie? Czy analiza tych wydarzeń uzasadnia decyzję o usunięciu pana Wiesława Ordona z PiS?

Propozycje stanowisk w powiecie po wyborach dla „Wspólnych Spraw”.

Lider Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego, Jerzy Sudoł, pełniący wówczas funkcję starosty tarnobrzeskiego, był solą w oku działaczy komitetu „Wspólne Sprawy”. Już od początku działalności ówczesnej Rady Miejskiej widoczne były ich działania zmierzające do odsunięcia go od władzy. Osiągnięcie tego celu oznaczałoby jednocześnie odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od wpływów w powiecie.
Komitet „Wspólne Sprawy” dążył do zawiązania koalicji z PSL, PO oraz Polską 2050. Jednak ostatecznie do porozumienia nie doszło, głównie z powodu odrzucenia przez potencjalnych koalicjantów dwóch kluczowych postulatów przedstawionych przez „Wspólne Sprawy”. Pierwszy dotyczył powołania Damiana Diektiarenki na stanowisko wicestarosty tarnobrzeskiego, a drugi – nominacji osoby prowadzącej portal internetowy na stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego.
Te postulaty zostały przedstawione przez reprezentanta „Wspólnych Spraw” podczas powyborczego spotkania z koalicjantami w jednym z hoteli. Ostateczne zerwanie negocjacji było konsekwencją przegranej kandydata „Wspólnych Spraw” na burmistrza, co sprawiło, że próbowano znaleźć mu miejsce w strukturach starostwa powiatowego.

Rozmowy „Wspólnych Spraw” z PiS i Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego.

Komitet „Wspólne Sprawy” poniósł znaczące straty w wyborach: przegrał walkę o stanowisko burmistrza, utracił większość w Radzie Miejskiej i zdobył jedynie dwa mandaty w Radzie Powiatu. Dodatkowo, koalicja z PSL, PO oraz Polską 2050 upadła, a ugrupowania te zamiast współpracy z „Wspólnymi Sprawami” pozyskały radnego z Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego.
W obliczu tych porażek działacze „Wspólnych Spraw” podjęli próbę zawiązania nowej koalicji – z PiS oraz Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego. Ówczesny wicestarosta tarnobrzeski Jacek Rożek zaakceptował ten pomysł i zwrócił się do burmistrza Wiesława Ordona o zgodę na powołanie pana Damiana Diektiarenki na stanowisko wicestarosty oraz na pozyskanie radnego z Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego. Burmistrz Wiesław Ordon wyraził na to zgodę.
W tym czasie były radny i lokalny biznesmen związany z „Wspólnymi Sprawami” wystąpił z wnioskiem o powołanie na stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie osoby prowadzącej kontrowersyjny portal internetowy, znany z publikowania chamskich i wulgarnych komentarzy. Burmistrz Wiesław Ordon odmówił, uzasadniając swoją decyzję brakiem kompetencji kandydata w zakresie zarządzania służbą zdrowia. Podobnego zdania było także kilku radnych powiatowych.
Nasuwają się pytania: czy mieszkańcy byliby w stanie zaakceptować powierzenie tak ważnego stanowiska osobie związanej z portalem pełnym hejtu i manipulacji? Czy taka nominacja nie podważyłaby zaufania do funkcjonowania instytucji publicznych w powiecie?

Brak zgody „Wspólnych Spraw” na stanowisko wicestarosty dla Jerzego Sudoła przyczyną porażki PiS w powiecie

Na prośbę wicestarosty Jacka Rożka burmistrz Wiesław Ordon ponowił rozmowy z PiS, „Wspólnymi Sprawami” oraz radnym Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego. W trakcie negocjacji padła propozycja, aby Jerzy Sudoł, starosta tarnobrzeski, objął stanowisko wicestarosty, jednak „Wspólne Sprawy” nie wyraziły na to zgody. O tej sytuacji burmistrz Ordon oraz starosta Sudoł poinformowali posłankę Ewę Leniart, która zwróciła się do burmistrza z prośbą o przekonanie radnego Forum do zawarcia porozumienia z PiS i „Wspólnymi Sprawami”.
Do porozumienia jednak nie doszło, ponieważ radny Forum podtrzymał swój postulat powołania Jerzego Sudoła na stanowisko wicestarosty, na co nie zgodziły się PiS i „Wspólne Sprawy”. W efekcie Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego, a wraz z nim PiS, zostały odsunięte od władzy w powiecie, którą przejęła koalicja PSL, PO i Polski 2050, skutecznie radząc sobie bez przedwyborczego sojusznika, jakim były „Wspólne Sprawy”.
Według działaczy PiS kluczową rolę w umożliwieniu powstania tej koalicji odegrali dwaj radni powiatowi związani z burmistrzem Wiesławem Ordonem – jeden radny z Forum Samorządu Powiatu Tarnobrzeskiego, drugi radny kandydował z listy PiS. Obaj poparli nową koalicję PSL, PO i Polski 2050, kierując się odpowiedzialnością i dobrem mieszkańców, ponieważ przedstawione propozycje były nie do zaakceptowania. W interpretacji działaczy PiS to właśnie Wiesław Ordon jest odpowiedzialny za ich dołączenie do tego porozumienia.
Konsekwencją takiego postrzegania sytuacji było usunięcie Wiesława Ordona z PiS. Czytając list burmistrza Wiesława Ordona nasuwa się pytanie, czy porażka PiS to wyłącznie wina burmistrza Wiesława Ordona? Czy usunięcie Wiesława Ordona z PiS zostało podjęte bez pełnej, prawdziwej informacji o sytuacji powyborczej, która nie dotarła do podejmujących tę decyzję? Czy była to rzeczywiście właściwa decyzja?

Hejt w Internecie nie pomaga wygrywać wyborów

Nie sposób nie zauważyć, że część nowodębskiej sceny politycznej od dłuższego czasu podejmowała próby zdyskredytowania obecnego burmistrza, dążąc do jego eliminacji z życia politycznego gminy. Dotychczas działania te nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, mimo zaangażowania portalu, który w sposób jednostronny i negatywny kreował opinie na temat władz gminy oraz ich decyzji. Manipulacje informacyjne i dezinformacja osiągnęły w ostatnich dniach bezprecedensowy poziom.
Może warto, aby działacze „Wspólnych Spraw” zastanowili się nad faktem, że to m.in. wspomniany portal przyczynił się do ich porażki. Popularne powiedzenie „łaska pańska na pstrym koniu jeździ” dobrze oddaje realia polityki – brak umiaru w prowadzeniu kampanii i nadmiar agresji w przekazie mogą przynieść odwrotne skutki. Nadmierna ilość wulgaryzmów i chamstwa w tego typu publikacjach może odbić się czkawką w kolejnych wyborach, które zapowiadają się wyjątkowo interesująco.
Nowe zasady dotyczące kadencyjności spowodują, że wielu samorządowców, których obejmą te zmiany, będzie starało się „awansować”, kandydując na wyższe stanowiska. Oznacza to jeszcze bardziej zaciętą rywalizację polityczną i ostrzejszą walkę z konkurencją.

Podsumowanie

Mamy również wrażenie, że dobrze się stało, iż w czasach – powiedzmy to wprost – kryzysowych, osoby dążące do władzy, lecz pozbawione doświadczenia i odpowiednich kwalifikacji, nie zdobyły władzy w naszej gminie. Jak zauważył burmistrz Wiesław Ordon, od dawna podejmowano próby usunięcia go ze stanowiska, sięgając nawet po liczne donosy do prokuratury i naciski, by zrezygnował w poprzedniej kadencji.
Warto także uświadomić sobie, że do zmiany władz w powiecie – wbrew narracji działaczy „Wspólnych Spraw” – przyczynili się sami zainteresowani, wysuwając propozycje, które nie mogły liczyć na akceptację koalicjantów. Cała ta sytuacja, włącznie z artykułami na wspomnianym portalu, wskazuje na próbę przerzucenia odpowiedzialności na burmistrza Wiesława Ordona oraz wybielenia się przed posłami PiS, którzy reprezentują nasz region i cieszą się ogromnym poparciem wśród mieszkańców naszej gminy.
Wniosek: Zawieranie umów wymaga rozważności i odpowiedzialności. Przestrzeganie zawartych porozumień to fundament zaufania i stabilności. Mądrze podpisane umowy gwarantują sukces, a głupio porażkę.

źródło: opracowanie własne oraz artykuł Tygodnika Nadwiślańskiego (https://tyna.info.pl/pl/755_tarnobrzeg/792_nowa-deba/217474_burmistrz-usuniety-z-pis-czytaj-w-gazecie-.html)

4 Thoughts to “Kulisy lokalnej polityki”

  1. Azzazel

    Jakie miasto – taki Dyzma

  2. rowerzysta

    Obserwując scenę polityczną w naszym mieście mogę powiedzieć że prze3grana Pana Damiana to efekt buty i arogancji. Przegrana w powiecie to też wynik braku pokory i nieliczenia się z ilością uzyskanych głosów, braku troski o wspólne dobro by nie powiedzieć wspólne sprawy a tylko patrzenie na własne wybujałe ambicje. Mam nadzieję że info Nowa Dęba umieści artykuł w całości.

  3. Archiwalny

    Jeśli chodzi o te chamskie komentarze pod wpisami na stronie wspomnianej w artykule to chyba już większość wie jak i gdzie one powstają

  4. Mysliciel

    Damian był w pisie jak startował do rady, na Burmistrza już niezależny, teraz znowu pisior, brak wiarygodności. WSTYD

Leave a Comment