Ten telefon kilka dni temu wydarzył się naprawdę. W Nowej Dębie. I choć tym razem oszuści nie osiągnęli swojego celu, pozostawili po sobie coś, czego nie da się łatwo wymazać — ogromny strach o najbliższą osobę. Telefon przyszedł z zagranicznego numeru. W słuchawce był kobiecy głos bardzo podobny do głosu córki. Informacja brzmiała dramatycznie: córka miała znajdować się w szpitalu w Mielcu, jej stan miał być krytyczny, a potrzebny lek trzeba było pilnie sprowadzić ze Stanów Zjednoczonych. Potrzebne były pieniądze. Rodzice na szczęście nie dali się oszukać. Ale zanim zdążyli…
Read More