W dniu 30 grudnia 2024 r. w sali Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie odbyła się 11. sesja Rady Miejskiej Nowej Dęby pod przewodnictwem Beaty Kosior (Przewodniczącej Rady Miejskiej). Na sesji obecnych było 14 radnych (nieobecna radna Barbara Jaskot). W sesji uczestniczyli także burmistrzowie Nowej Dęby: Wiesław Ordon (burmistrz) i Marek Kopeć (zastępca burmistrza) wraz z kilkorgiem pracowników.
Była to wyjątkowo ważna sesja ponieważ konieczne było uchwalenie budżetu na rok 2025. Budżet został uchwalony. Poniżej skrótowa relacja.
Porządek obrad:
- Otwarcie sesji.
- Przedstawienie porządku obrad z poprawką zdejmującą z porządku obrad uchwałę w sprawie ustanowienia pomników przyrody (poprawkę oraz porządek obrad przyjęto 14 głosami za).
- Przyjęcie protokołów z IX i X sesji Rady Miejskiej – (przyjęto 14 głosami za).
- Podjęcie uchwał:
a) w sprawie zmian w budżecie miasta i gminy Nowa Dęba na 2024 rok, (przyjęto 14 głosami za);
b) w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej Gminy Nowa Dęba, (przyjęto 14 głosami za);
c) w sprawie ustalenia wykazu wydatków, które nie wygasają z upływem roku budżetowego, (przyjęto 14 głosami za);
d) uchylająca uchwałę w sprawie udzielenia w 2024 roku pomocy finansowej Powiatowi Tarnobrzeskiemu, (przyjęto 14 głosami za);
e) zmieniająca uchwałę w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla Miasta Tarnobrzeg, (przyjęto 14 głosami za);
f) w sprawie trybu i sposobu powoływania i odwoływania członków Zespołu Interdyscyplinarnego do spraw Przeciwdziałania Przemocy Domowej w Gminie Nowa Dęba, (przyjęto 14 głosami za);
g) w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie kolejnych umów najmu lokali użytkowych, (przyjęto 13 głosami za, Wojciech Kasica brak głosu);
h) w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie umowy na świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego w ramach przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, (przyjęto 13 głosami za, Wojciech Kasica brak głosu);
i) w sprawie ustanowienia pomników przyrody, (zdjęte z porządku obrad);
j) zmieniająca uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na terenie sołectwa Chmielów „Chmielów Górny”, (przyjęto 13 głosami za, Wojciech Kasica brak);
k) w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości (Cygany – bezprzetargowa), (przyjęto 14 głosami za);
l) w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości (Cygany), (przyjęto 14 głosami za);
m) w sprawie wyrażenia zgody na nabycie nieruchomości (Jadachy), (przyjęto 14 głosami za);
n) w sprawie wyrażenia zgody na nabycie nieruchomości (Poręby Dębskie), (przyjęto 14 głosami za);
o) Uchwała Budżetowa Gminy Nowa Dęba na rok 2025:
1) przedstawienie projektu uchwały budżetowej;
2) zapoznanie się z opinią Komisji Budżetowej;
3) zapoznanie z opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej o projekcie uchwały budżetowej;
4) dyskusja nad projektem uchwały budżetowej;
5) głosowanie nad projektem uchwały budżetowej.
Uchwałę budżetową przyjęto 9 głosami za (Beata Kosior, Stanisław Rawski, Dariusz Róg, Joanna Serafin, Łukasz Serafin, Stanisław Skimina, Marian Tomczyk, Damian Wolan, Stanisława Żarkowska), 2 głosami przeciw (Tomasz Dziemianko, Wojciech Kasica) i 3 wstrzymującymi się (Hubert Kopeć, Anita Nowotko-Chmielowiec, Tomasz Wolan);
p) w sprawie uchwalenia Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Nowa Dęba, (przyjęto 11 głosami za, 1 wstrzymujący się Wojciech Kasica, nieobecni na głosowaniu: Tomasz Wolan, Tomasz Dziemianko);
r) w sprawie zaciągnięcia w 2025 roku kredytu długoterminowego, (przyjęto 9 głosami za, 2 wstrzymujące się: Wojciech Kasica, Anita Nowotko-Chmielowiec, 1 brak głosu Hubert Kopeć, nieobecni na głosowaniu: Tomasz Wolan, Tomasz Dziemianko);
s) w sprawie udzielenia dotacji celowej dla SPZ ZOZ w Nowej Dębie, (przyjęto 12 głosami za, nieobecni na głosowaniu: Tomasz Wolan, Tomasz Dziemianko);
t) w sprawie przekazania środków finansowych dla Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie (przyjęto 12 głosami za, nieobecni na głosowaniu: Tomasz Wolan, Tomasz Dziemianko). - Zapytania i wnioski mieszkańców. brak
- Wolne wnioski i informacje. (skarga prokuratury na uchwalę Rady o stawkach dla strażaków, nieścisłość w wypowiedzi Mariana Tomczyka na sesji nr 9, pytania burmistrzowi zadali radni: Wojciech Kasica, Damian Wolan, Stanisław Skimina, Joanna Serafin, burmistrz Wiesław Ordon udzielił odpowiedzi na pytania)
- Sprawozdanie Burmistrza Miasta i Gminy z realizacji uchwał Rady Miejskiej.
- Interpelacje i zapytania radnych. brak
- Zamknięcie obrad. Życzenia od przewodniczącej.


źródło: Urząd Miasta i Gminy Nowa Dęba (www.nowadeba.pl)
Projekty uchwał uzyskały wcześniej pozytywne opinie komisji Rady Miejskiej w dniu 23 grudnia br. o czym szczegółowo informowaliśmy w tym artykule: https://naszanowadeba.pl/wspolne-posiedzenie-komisji-rady-miejskiej-2/
Pełną relację z 11. sesji Rady Miejskiej Nowej Dęby możecie obejrzeć na stronie https://esesja.tv/transmisja/62293/11-sesja-rady-w-dniu-poniedzialek-30-grudnia-2024.htm. Zachęcamy do oglądania. Pozwoli to Wam wyrobić sobie własne zdanie o przebiegu każdej sesji. Wszystkie sesje są transmitowane na żywo i nagrywane, by każdy obywatel miał możliwość zapoznać się z ich przebiegiem w dowolnej chwili.
Komentarz redakcyjny:
11. sesja Rady Miejskiej trwała dość długo (nieco ponad 2,5 godziny), co jest zrozumiałe z uwagi na zakres podejmowanych uchwał, z których najważniejszą była uchwała budżetowa na rok 2025. Uchwalenie jej jest niezwykle ważne, ponieważ stanowi ona podstawę dokonywania wszelkich ruchów finansowych naszej gminy zarówno po stronie wydatkowej, jak i dochodowej. Bez zapewnienia finansów uchwałą Rady Miejskiej w odpowiedniej wysokości nie ma możliwości prowadzenia działalności przez szkoły, przedszkola, krytą pływalnię, SOK, GOPS, SOSiR czy inne bardzo potrzebne jednostki naszego samorządu, nie mówiąc nawet o wynagrodzeniu ich pracowników. Jest to wymaganie ustawowe, które wykonać muszą wszystkie gminy w Polsce.
Jedna z naszych Czytelniczek, która śledziła transmisję z obrad, zwróciła uwagę na zachowanie niektórych radnych, wyrażając swoje rozczarowanie i poczucie lekceważenia. W jej opinii obecność radnych na sesji powinna być obowiązkowa od początku do końca jej trwania. Zauważyła, że dwóch radnych opuściło salę przed zakończeniem obrad, w tym podczas uchwalania Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Nowa Dęba.
Czytelniczka podkreśla, że jej uwaga nie dotyczy wyniku głosowania, który prawdopodobnie i tak nie uległby zmianie. Wskazuje jednak, że chodzi o szacunek wobec mieszkańców, którzy oddali na tych radnych swoje głosy. Zdaniem Czytelniczki, wiedząc o wyjątkowym znaczeniu sesji, należałoby tak zaplanować swoje obowiązki, aby uczestniczyć w jej przebiegu od początku do końca. Trudno nie przyznać jej racji.
Druga uwaga Czytelniczki dotyczy samego sposobu głosowania. Wyraziła ona przekonanie, że radni zostali wybrani, by podejmować decyzje w tak istotnych sprawach jak budżet, a nie wstrzymywać się od głosu. Zastanawia się, o czym świadczy taka postawa – czy o braku szacunku dla wyborców, czy o braku decyzyjności? Jej zdaniem, w każdej ważnej sprawie radny powinien wyrazić jasne stanowisko – być „za” lub „przeciw”. Jak sama dodaje, jeśli radny, po wysłuchaniu opinii i argumentów, nie jest w stanie zająć stanowiska, oznacza to, że nie nadaje się do pełnienia swojej funkcji. Mocne słowa, ale czyż nie skłaniają do refleksji?
Obserwując ostatnie wydarzenia polityczne w naszym regionie spodziewaliśmy się dość „burzliwych” wystąpień radnych na sesji budżetowej. Zapowiadały je wystąpienia opozycyjnych radnych Łukasza Serafina, Tomasza Wolana i Tomasza Dziemianko.
Radny Łukasz Serafin dopytywał o kredyt, twierdząc, że w uchwale nie ma mowy o kredycie tylko o dochodzie. Radny chciał wiedzieć jakie możliwości kredytowe gmina będzie mieć po wzięciu tego kredytu. Radny otrzymał odpowiedź po zakończeniu zapytań przez radnych. Informację, że gmina będzie mogła w razie potrzeby posiłkować się jeszcze kredytem w wysokości blisko 50-70 milionów zł radny Łukasz Serafin ocenił pozytywnie na tyle, że jako jedyny radny opozycyjny dał się przekonać (choć jeden z najbardziej krytycznych) i zagłosował za przyjęciem uchwały budżetowej.
Radny Tomasz Wolan jak zwykle „przewrażliwiony” działaniem rady i burmistrza stwierdził, że: „uchwalając budżet z kredytem z deficytem ponad 19 milionów złotych w tym właśnie 15 milionów na pokrycie deficytu postawimy tym przyszłość gminy na ostrzu noża. Bo jeśli sięgamy po gigantyczne pieniądze tylko po to aby zakleić dziurę budżetową to świadomie rezygnujemy z jakiejkolwiek przyszłości. Zaciągnięcie takiego zobowiązania oznacza, że zarówno my jak i nasze następne kadencje będziemy skazani na zarządzanie środkami na bieżące utrzymanie. Możemy zapomnieć o inwestycjach, rozwoju czy poprawie jakości życia mieszkańców. Czy radni wiedzą, że grozi to zagrożeniem dla bieżącego funkcjonowania gminy? Bo co w przypadku gdy za kilka lat przy wzrastających kosztach obsługi długu zabraknie środków na utrzymanie szkół, dróg czy instytucji kultury? Jak wytłumaczymy mieszkańcom, że najpierw zmuszaliśmy ich do czynności likwidując lub ograniczając finansowanie inicjatyw lokalnych podnosząc podatki, a teraz decydujemy o kolejnych milionach kredytu. Każda rada ma obowiązek patrzeć w przyszłość, a nie działać tylko tu i teraz. Nie można usprawiedliwiać tego koniecznością. Takie działania zagrażają podstawom funkcjonowania samorządu. Ja apeluję, by każdy radny zanim podniesie rękę za budżetem w tym kształcie zapytał sam siebie czy jest gotów ponieść odpowiedzialność za zahamowanie rozwoju gminy, czy wie co oznacza brak jakichkolwiek działań w kolejnych latach? Jeśli nie zdaje sobie ktoś z tego sprawy nie powinien podejmować tak brzemiennej w skutkach decyzji„.
Trudno odnieść się do tej wypowiedzi bez użycia określenia „demagogia” (zgodnie z definicją z Wikipedii: „wpływanie na opinię publiczną poprzez działanie obliczone na łatwy efekt, poklask”). Czy naprawdę można przedstawiać pokrycie deficytu gminy kredytem jako „stawianie przyszłości gminy na ostrzu noża”? Warto zadać pytanie, z czego mają zostać sfinansowane zaciągnięte zobowiązania przez poprzednią radę? Przecież to właśnie one obciążają obecnie rozpatrywany projekt budżetu na 2025 rok.
Jeśli troska o przyszłość gminy jest tak istotna, warto zastanowić się, dlaczego poprzednia rada nie podjęła działań w zakresie inwestycji przyszłościowych – usług komunalnych płaconych przez naszych mieszkańców. Również, dlaczego nie zadbała o dodatkowe źródła energii elektrycznej i cieplnej czy stworzenie bardziej efektywnej i mniej kosztownej gospodarki odpadami. Czy można uznać budżet, który przewiduje m.in. nakłady na infrastrukturę umożliwiającą budowę nowego osiedla mieszkaniowego, dróg za rekordową kwotę kilkunastu milionów, wodociągów, przepompowni, kanalizacji i wiele innych za hamowanie rozwoju gminy?
Przykład sensownych inwestycji to choćby wymiana lamp sodowych na LED-owe również daje wiele do myślenia. W Warszawie, w 2022 roku, wymieniono 38 414 takich lamp, co zmniejszyło zużycie prądu o 27,8 GWh, czyli aż o 56%. Dzięki temu stolica zaoszczędziła 23 miliony złotych, a okres zwrotu za zakupione oprawy wyniósł zaledwie dwa lata. Oczywiście nasza gmina nie jest Warszawą, ale ten przykład pokazuje, jak inwestycje w przyszłość mogą przynieść wymierne korzyści.
Czego więc potrzeba naszej gminie? Przede wszystkim odrobiny chęci i śmiałego, nowatorskiego podejścia do zarządzania.
Nie jesteśmy przeciwnikami budowy basenu, jednak warto zastanowić się nad zasadnością wydatkowania kilkudziesięciu milionów złotych na inwestycję, z której będzie korzystać stosunkowo niewielka grupa mieszkańców. Czy nie lepiej takie środki przeznaczyć na projekt rozwojowy, który miałby realne znaczenie – również finansowe – dla znacznie większej części społeczności lokalnej?
Nasze obawy wynikają z faktu, że projekt budowy basenu został naprędce wprowadzony do planów podczas kampanii wyborczej, bez wystarczającej analizy jego kosztów oraz długoterminowych korzyści. To bardzo kosztowna inwestycja (ok. 12 milionów zł dotacja, ponad 20 mln zł wkład gminy), która wymaga starannego przemyślenia.
Dodatkowo, terminy są wyjątkowo napięte, a wniosek o dofinansowanie musi zostać złożony już teraz, co rodzi ryzyko, że decyzje będą podejmowane zbyt pochopnie. Nie negujemy potrzeby inwestycji, ale apelujemy o przemyślenie celowości i priorytetów, by pieniądze mieszkańców zostały wydane w sposób jak najbardziej efektywny i służyły całej społeczności przez cały rok.
Radny Tomasz Dziemianko wyszedł z propozycją, czy zamiast płacić 300 tys. zł odsetek nie można by zapłacić np. 4 miliony w ciągu jednego roku. Pytanie jednak brzmi: z jakich środków? Problem wydaje się wynikać z braku zrozumienia różnicy pomiędzy wydatkami bieżącymi a majątkowymi. Niestety, zdarza się, że Pan Tomasz Dziemianko, zabierając głos, przedstawia pewne kwestie w sposób, który może wprowadzać mieszkańców w błąd. Zachęcamy jednak do rzetelnej dyskusji i wyjaśniania zawiłości budżetowych w sposób przejrzysty i zrozumiały.
Argument, że poprzednia rada brała kredyty przeważnie na Polski Ład, gdzie wkład własny wynosił od 2 % do 10 % został obalony przez burmistrza Wiesława Ordona, który stwierdził, że w rzeczywistości takie projekty finansowane były przeważnie do 60 % kosztów i trzeba było szukać możliwości finansowania reszty. …”żeby zrealizować te zadania o których rada czy rady poprzedniej kadencji i obecnej też podejmowały decyzje, no to musimy się posiłkować kredytem! Były w historii samorządów takie propozycje, żebyśmy najpierw uzbierali pieniądze na kupkę, a później realizowali zadania. Nie jest to realne, o tym wszyscy dobrze wiedzą. Trzeba realizować te zadania w danym czasie, jakie są możliwe, jakie są oczekiwania mieszkańców i takie zadania, które dają nam przyszłość rozwojową na kolejne lata. Takie zadania były podejmowane w latach przeszłych raz więcej raz mniej, ale kredyt zawsze był tym instrumentem, który wspierał rozwój gminy. Trzeba tylko mieć świadomość, że ten kredyt trzeba będzie spłacić. Czy za rok czy za 20 lat to już jest kwestia umowna pomiędzy samorządem a kredytodawcami czy pożyczkodawcami. Mogą to też być pożyczki i o takie instrumenty zwrotne, pożyczki czyli taniej oprocentowane i ewentualnie częściowo umarzane o co będziemy się zwracać. Dlaczego wydłużamy czas realizacji tych spłat? No bo jest taki pewien standardowy mechanizm, by mieć jeszcze możliwość w kolejnych, najbliższych latach realizować zadania, które są oczekiwane i na które mamy zamiar pozyskiwać jeszcze środki. Pamiętam tu debaty niedawno na komisji dotyczącą basenu otwartego. Wszyscy chcemy robić i wiemy, że mamy środki na część zadania, a na część tego zadania raczej będziemy musieli pożyczyć. Więc robimy sobie pewną lukę na możliwość podjęcia takiego zadania. Nie stawiamy gminy na ostrzu noża jak padło tutaj w jednym stwierdzeniu”…
…„Jaka jest skala tegorocznej podwyżki? Jakby się państwo dobrze wsłuchali to jest to skala mniejsza niż w roku 2024. Więc nie jest tak, że jakoś tutaj strasznie mocno się rozhulaliśmy. Przeciwnie! Czy będziemy realizować cały ten założony zestaw zadań inwestycyjnych, które są w planie? Chcielibyśmy, ale zdaję sobie sprawę, że niektóre zadania mogą nie być zrealizowane z różnych powodów. Może nie być środków zewnętrznych i trzeba będzie pewne decyzje przesuwać w czasie”...
…”Czy kredyt w jakiś sposób bezpośredni wiąże się z bieżącym utrzymaniem gminy? Powiedziano, że jest zagrożone bieżące utrzymanie gminy. No bieżące utrzymanie gminy to jest ze środków bieżących. Oczywiście mają na niego wpływ również kwestie kredytowe, bo spłata odsetek wchodzi w wydatki bieżące i ona się tam pojawi, ale czy to jest ta skala, którą ci państwo , którzy zechcą poprzeć ten budżet uznają za decydującą? Nie! Ta skala pojawiła się w latach minionych. Zaczęliśmy od odsetek (państwo radni z poprzedniej kadencji pamiętają) o wartości ok. 200 tys. zł. 140 tys. nawet. Jest 2 miliony na koniec poprzedniej kadencji. Dziś zakładamy 2 miliony dwieście tys. Kredyty rodzą odsetki. Mam nadzieję, że te odsetki będziemy mogli spłacać, że one będą mniejsze, a być może (tak jak mówiłem) będziemy się starali ubiegać o to, żeby częściowo zamienić poprzednie kredyty i te planowane na pożyczki, które są w miarę tanie, bo takie są możliwe do zdobycia. Nie jest ich dużo, ale myślę, że część tych zadań zrealizujemy„…
…”Przypomnijmy sobie tu pan Tomasz radny wspomniał szatnie, znany taki projekt, no tych dotacji było 7,5 miliona zł (7,2 dokładnie) a zadanie jest na 12 milionów. Będzie kończony w przyszłym roku, chciałbym go skończyć. Chciałbym móc zapłacić wykonawcy, ale żeby móc to zrobić potrzebuję decyzji rady miejskiej o zaciągnięciu kredytu. Czyli to nie jest tak, że to jest 95 do 5 %. Szanowni państwo dotacje, które posiadamy, które bierzemy to jest 50-60 % Resztę musimy dołożyć, bo albo po naszej stronie jest na przykład VAT, albo zadanie przekracza wartość dotacji, którą dostaliśmy z budżetu państwa i musimy dołożyć jak to było w przypadku tej szatni„…
… „Owszem kredyt (nad nim się skupiamy) ma pewien wpływ na funkcjonowanie gminy, ale jeżeli go nie podejmiemy, no to będziemy mieli większy problem to wszyscy wiemy nie zrealizowanie umów, które mamy podpisane z wykonawcami grozi gminie sankcjami. Podejmowali się państwo radni z poprzedniej kadencji decyzji o realizacji pewnych zadań. Musimy je zapłacić„…
Zastępca burmistrza Marek Kopeć przypomniał, że za poprzedniej kadencji zadłużenie gminy wzrosło o 350 % a względem kilku ostatnich lat: 2021-2022 o 8 %, 2022-2023 o 29 %, 2023-2024 o 49 % (rok wyborczy), a teraz (2024-2025) o 38 %. Wspomniał również jak ważna jest promocja gminy by przyciągać nowych mieszkańców, którzy tu będą płacić PIT i wypracowywać CIT. Jeśli nie będzie się inwestować w promocję to skorzystają na tym gminy ościenne. Trzeba więc o to zadbać, podobnie jak o rzetelną informację dla mieszkańców o tym co się dzieje w gminie.
…”Oczywiście kredyt to nic dobrego. Każdy kredyt wiąże się z tym, że trzeba spłacać odsetki, ale jako radny doskonale pamiętam, że praktycznie ostatnim roku nie było sesji, żeby nie zaciągano jakieś zobowiązania na przyszłe lata praktycznie co sesja było jedno czy dwa”…
…”Mamy taką sytuację, że te zobowiązania, które były w dużej mierze zaciągane przez poprzednią radę (między innymi ja też za niektórymi zadaniami głosowałem), to trzeba teraz zapłacić i to jest taki stan zastany. My nie możemy teraz, nie wiem w pewnym momencie powiedzieć, że stop nie płacimy. Chyba pan sam rozumie, że musielibyśmy zwrócić wszystkie dotacje, co jest praktycznie niemożliwe, a i tak musimy zapłacić za wykonane prace, to jest naturalne i normalne. Nic tutaj więcej nie zrobimy. Ja muszę jeszcze uzupełnić tę informację, że te 46 milionów, (bo o nich mowa jeśli chodzi o wydatki majątkowe) to 16 milionów powiedzmy, że jest z kredytu, ale 30 milionów to są (tutaj pan burmistrz nie wspomniał) dotacje zewnętrzne. To też jest bardzo ważna informacja: do 30 milionów dokładamy 16 milionów i realizujemy 46 milionów. To nie jest mała kwota także też warto o tym wspomnieć. A jeśli chodzi o zadłużenie, to słuchajcie od zeszłej kadencji wzrosło 350 %. To jest dużo, bardzo dużo bym powiedział. W ostatnich latach wyglądało to mniej więcej w ten sposób względem poszczególnych lat: 2021-2022 o 8 %, 2022-2023 o 29 %, 2023-2024 o 49 % (rok wyborczy), a teraz (2024-2025) o 38 %”…
…Staramy się tutaj m.in. z Banku Gospodarstwa Krajowego kredytu z tak zwanego zielonego ładu na transformację. Tutaj są bardzo nisko oprocentowane kredyty 2 % albo nawet 0 % rozciągnięty na 20 lat. Nie trzeba być wielkim matematykiem by zobaczyć, że po 20 latach ten kredyt praktycznie przy takim poziomie inflacji będzie się po prostu dewaluował, tak że staramy się w tą stronę iść. Również tutaj odbywamy różne rozmowy z różnymi samorządowcami i przedstawicielami na różnym poziomie i szukamy tutaj pieniędzy – między innymi…
…Często te nasze firmy, które u nas działają po prostu mają swoją siedzibę poza Nową Dębą. Chcemy to sprawdzić czy to nie przekłada się na to, że mamy tak niski udział w CIT. Co więcej nie mamy, nie dostaliśmy subwencji czyli bazujemy tylko i wyłącznie na własnych dochodach czyli dodatkowo na PIT i podatkach lokalnych czyli od nieruchomości i transportu. To nasze jedyne źródła finansowe na dzień dzisiejszy bez kredytu. Dopiero w 2027 r. mogą być zmiany w ustawie samorządowej więc ten rok i następny nie zapowiadają się jakoś tutaj dobrze. Musimy się zmobilizować. Tym bardziej, że nie jesteśmy wyspą. Sąsiednie gminy widzą co się u nas dzieje, też wiedzą, że u nas będą rozbudowywane zakłady i brygada i też chcą na tym skorzystać więc musimy naprawdę zacząć inwestować i stworzyć takie warunki, żeby ci ludzie chcieli się tu osiedlać u nas bo to jest jedyna nasza szansa. Jeśli to teraz prześpimy i tego nie zrobimy to za kilka lat zostaniemy taką „wioską” pomiędzy Kolbuszową, a Tarnobrzegiem. To trudne ale nie mamy innego wyjścia…
… Co do tej promocji to jeśli chcemy, żeby wojsko zechciało tutaj zamieszkać to musimy też tę gminę profesjonalnie promować więc niech nie dziwią środki na ten cel. Polityka informacyjna też jest słaba. Też mnie to irytuje, kiedy nasłucham się steku bzdur na mieście. Muszę je później odkręcać. Rzetelna informacja to podstawa, żeby mieszkańcy widzieli co się w gminie dzieje”…
Wiceburmistrz Marek Kopeć trafnie zauważył, że promocja jest bardzo ważna bowiem nie tylko w kraju Nowa Dęba jest utożsamiana z takimi głupawymi wydarzeniami jak pijany z 14 promilami alkoholu we krwi, pożar spowodowany przykryciem beretem gotujących się ziemniaków czy smutne wydarzenie z zatrutą galaretą z targu miejskiego. To trzeba zmienić!
Zacytowaliśmy fragmenty wypowiedzi burmistrzów, by uświadomić mieszkańcom jak naprawdę wyglądają problemy finansowe gminy na bieżąco i co nas oczekuje w najbliższych latach.
Widząc jak niewielka jest wiedza niektórych członków naszej społeczności na temat finansów gminy jeszcze w tym tygodniu przedstawimy w przystępny sposób objaśnienie z czego utrzymuje się gmina, czym są wydatki bieżące, czym majątkowe (co jest bardzo często mylone), jakie są ich konsekwencje, z czego wynika zwiększenie zadłużenia, ile wydajemy na inwestycje i na jakie cele. Zachęcamy więc do częstych odwiedzin. Naszym zadaniem jest rzetelne informowanie mieszkańców naszej „małej Ojczyzny”.

Ciekawy artykuł. To prawda, brakuje informacji o tym co się dzieje w Nowej Dębie.