Co dalej z chirurgią w Nowej Dębie?

Co dalej z chirurgią w Nowej Dębie? Nie ma planów likwidacji, ale jest wniosek o zamknięcie oddziału

Od dłuższego czasu wśród mieszkańców Nowej Dęby narasta niepokój związany z możliwością likwidacji Oddziału Chirurgii Ogólnej w naszym szpitalu. Jak to często bywa, w krążących informacjach jest ziarno prawdy. Problem polega na tym, że rzeczywistość może okazać się równie niepokojąca jak pojawiające się pogłoski.

Przede wszystkim należy pamiętać, że szpital w Nowej Dębie jest szpitalem powiatowym, a więc za jego funkcjonowanie odpowiada Powiat Tarnobrzeski.

Nie jest tajemnicą, że placówka znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i stanowi poważne obciążenie dla budżetu powiatu. Od pewnego czasu prowadzone są rozmowy z przedstawicielami wojskowej służby zdrowia MON dotyczące ewentualnego przejęcia szpitala przez wojsko. Taki scenariusz można uzasadniać strategicznym znaczeniem Nowej Dęby: rozwijającą się 18. Brygadą Artylerii, rozległym poligonem wojskowym oraz znacznymi nakładami finansowymi przeznaczanymi na rozwój infrastruktury wojskowej. Szpital uczestniczy już również w programie MON „Szpital Przyjazny Wojsku”.

Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że do przejęcia placówki mogłoby dojść już w przyszłym roku. Na dziś nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia takiego scenariusza. W tej sprawie wystąpiliśmy z zapytaniem do Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia MON, między innymi w związku z planowaną przychodnią, o której pisaliśmy wcześniej. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

To jednak tylko jeden z wątków dotyczących przyszłości nowodębskiego szpitala. Znacznie pilniejszy problem dotyczy Oddziału Chirurgii Ogólnej.

Oddział, który jest potrzebny mieszkańcom

Oddział Chirurgii Ogólnej dysponuje 25 łóżkami rozmieszczonymi w 10 salach oraz blokiem operacyjnym. Leczeni są tu nie tylko mieszkańcy Nowej Dęby, ale również pacjenci z innych miejscowości.

Oddział jest sukcesywnie doposażany w nowoczesną aparaturę medyczną, a pracujący w nim personel posiada wysokie kwalifikacje. Lekarze cieszą się uznaniem pacjentów i dobrą opinią mieszkańców. Jeden z chirurgów jest związany z Nową Dębą od urodzenia.

Mówimy więc o oddziale, który ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców, lecz także dla lokalnej społeczności. Jego przyszłość nie może być traktowana wyłącznie jako pozycja w szpitalnym bilansie finansowym.

Nie ma planów likwidacji, ale jest wniosek o zamknięcie

W ostatnich dniach nasiliły się doniesienia medialne o możliwej likwidacji Oddziału Chirurgii Ogólnej. Starostwo Powiatowe w Tarnobrzegu stanowczo zaprzeczyło, jakoby istniał plan likwidacji oddziału.

Jest jednak istotny fakt, którego nie można pomijać: kierownictwo szpitala wystąpiło do wojewody podkarpackiego z wnioskiem o czasowe zaprzestanie działalności Oddziału Chirurgii Ogólnej w listopadzie 2026 roku.

Formalnie nie jest to likwidacja. W praktyce oznacza jednak ryzyko, że pacjenci przez pewien czas nie będą mogli korzystać z jego usług.

Powodem jest brak wystarczającej liczby lekarzy chirurgów. Dwóch z nich zrezygnowało z pracy, a trzeci wycofał wcześniej złożoną rezygnację. W tej sytuacji zapewnienie ciągłości funkcjonowania oddziału może okazać się niemożliwe.

Konsekwencje mogą dotknąć również pozostały personel. Czasowe zamknięcie oddziału może oznaczać konieczność przesunięć kadrowych lub udzielania urlopów pracownikom, w tym pielęgniarkom. Problem nie ogranicza się zatem do samych lekarzy. Dotyczy organizacji pracy całej jednostki i dostępu mieszkańców do świadczeń medycznych.

Dlaczego lekarze odchodzą?

Od września 2026 roku, kiedy lekarze złożyli wypowiedzenia, szpital i starostwo poszukują nowych chirurgów. Sam fakt prowadzenia rekrutacji nie rozwiązuje jednak problemu. Trudno oczekiwać, że znalezienie odpowiednich kandydatów będzie łatwe, jeśli przyszłość placówki pozostaje niejasna, a dodatkowo pojawiają się informacje o znaczących opóźnieniach w wypłatach wynagrodzeń lekarzom kontraktowym.

Nie można pomijać trudnej sytuacji finansowej szpitala. Jedną z jej przyczyn są niewystarczające wyceny części procedur medycznych przez NFZ oraz opóźnienia w rozliczaniu tzw. nadwykonań, czyli świadczeń wykonanych ponad zakontraktowany limit. To problem dotykający wielu placówek w Polsce.

Jednak trudności finansowe nie wyjaśniają automatycznie wszystkich problemów kadrowych.

Trzeba zadać zasadnicze pytanie: dlaczego aż trzech chirurgów zdecydowało się złożyć wypowiedzenia? Czy decydujące były wyłącznie kwestie finansowe? A może znaczenie miały również warunki pracy, organizacja dyżurów, obciążenie obowiązkami lub brak pewności co do przyszłości oddziału?

Nie przesądzamy, jakie były rzeczywiste przyczyny tych decyzji. Uważamy jednak, że bez rzetelnego wyjaśnienia tej kwestii trudno będzie skutecznie rozwiązać problem. Samo poszukiwanie nowych lekarzy może okazać się działaniem doraźnym, jeśli nie zostaną usunięte przyczyny, dla których dotychczasowi specjaliści odchodzą.

Co będzie, jeśli chirurgów nie uda się znaleźć?

Starostwo Powiatowe zapewnia, że jeśli uda się pozyskać chirurgów, oddział nie zostanie czasowo zamknięty. To dobra wiadomość, ale nie usuwa najważniejszej wątpliwości: co stanie się, jeśli rekrutacja nie przyniesie rezultatów?

Czy wówczas oddział zostanie ponownie zamknięty, tym razem na dłużej? Czy istnieje konkretny plan zapewnienia ciągłości leczenia chirurgicznego mieszkańcom? Kto i na jakich zasadach zagwarantuje dostęp do pilnych zabiegów oraz operacji?

Przypadek nowodębskiej porodówki, która już wcześniej przestała funkcjonować, pokazuje, że czasowe problemy organizacyjne mogą mieć poważne konsekwencje dla dostępności świadczeń medycznych. Dlatego mieszkańcy mają prawo oczekiwać nie tylko zapewnień, ale również konkretnych działań i przedstawienia planu na przyszłość.

Czy to tylko problem kadrowy, czy część większego problemu?

Obserwując ostatnie wydarzenia wokół szpitala w Nowej Dębie, trudno nie postawić również szerszego pytania o kierunek zmian w placówce.

Czy mamy do czynienia wyłącznie z kryzysem kadrowym i finansowym, czy też w dłuższej perspektywie należy liczyć się z ograniczaniem działalności kolejnych oddziałów ze względu na koszty ich utrzymania?

Nie ma podstaw, by stwierdzić, że istnieje plan likwidacji chirurgii. Nie można jednak oczekiwać, że mieszkańcy zignorują ryzyko, jakie niesie ze sobą brak lekarzy, niepewność organizacyjna i trudna sytuacja finansowa szpitala.

Pojawia się zatem uzasadniona obawa o to, jaki zakres świadczeń pozostanie w Nowej Dębie za kilka lat. Czy stopniowo będziemy tracić kolejne oddziały, a mieszkańcom pozostanie korzystanie z pomocy szpitala w Tarnobrzegu? Trzeba przy tym pamiętać, że Szpital Wojewódzki w Tarnobrzegu podlega samorządowi województwa podkarpackiego, a nie powiatowi tarnobrzeskiemu.

To nie jest wyłącznie spór o strukturę organizacyjną placówki. To pytanie o bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców całego naszego regionu.

Zimą dostęp do chirurgii może być szczególnie ważny

Przed nami zima, a wraz z nią zwiększone ryzyko urazów i wypadków. Nowa Dęba ma również liczną grupę starszych mieszkańców, którzy mogą wymagać pilnej pomocy chirurgicznej. W takich sytuacjach czas, dostępność lekarza i możliwość szybkiego przeprowadzenia zabiegu mają fundamentalne znaczenie.

Dlatego oczekujemy jasnych odpowiedzi na kilka podstawowych pytań:

To pytania, na które należy odpowiedzieć teraz, a nie dopiero wtedy, gdy oddział przestanie przyjmować pacjentów.

Mieszkańcom nie wystarczy informacja, że nie ma planów likwidacji oddziału. Potrzebują pewności, że oddział będzie rzeczywiście funkcjonował, a w razie zagrożenia jego działalności zostaną podjęte skuteczne działania.

Szpital to nie tylko koszty, kontrakty i sprawozdania finansowe. To również odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzi. Oczywiście finanse mają znaczenie, ale nie mogą stać się jedynym kryterium podejmowania decyzji o dostępności leczenia.

Dobro i zdrowie mieszkańców muszą być ważniejsze niż doraźne oszczędności.

Redakcja naszanowadeba.pl

Leave a Comment